szukam informacji o majątku KURZELICZYN oraz o rodzinie Rąbel. jeśli ktoś coś wie proszę o kontakt szukam rodzinnych korzeni
marta1105 e-mailWitam serdecznie!
Szkoda, że tak późno dowiedziałem się o istnieniu tego Stowarzyszenia. Nie stoi to jednak na przeszkodzie w nawiązaniu miedzy nami współpracy. Jestem członkiem Lubuskiego Tow. Genealogicznego, prowadzę forum tego towarzystwa, oprócz tego mam dosyć bliskie powiązania z Polesiem, gdyż mój ojciec Antoni Pławski, ale także i dziadek i pradziadek Władysław pochodzili ze Strzałowa koło Baranowicz. Tematyką poszukiwań rodzinnych korzeni zajmuję się od dawna (wide- mój blog: http://www.baranowicze.bloog.pl). Mieszkam koło Zielonej Góry, gdzie tez jest sporo Poleszuków, nie wszyscy jednak wiedzą o Stowarzyszeniu. Strona jest bardzo piękna i przede wszystkim bardzo potrzebna i pożyteczna! Pozdrawiam wszystkich gorąco!
Piękna idea aby tylko miał ją kto kontynuować młodzi raczej koncentrują się na zdobywaniu pieniędzy....
Zapraszam przy okazji na stronę której temat na pewno jest związany z Kresami.
http://www.warsztatyidei.pl/kresy/pod-konsulatem-ukrainy-w-poznaniu.html - kontakt na pewno można nawiązać ze mną przez tą stronę.
witam
mój dziadek pochodził z POLESIA a dokładnie z Brześcia nad Bugiem. staram się odnaleźć jakieś korzenie z jego strony i chyba wybieram się do Brześcia w te wakacje. długa i ciężka droga przedemną ponieważ moje informacje są bardzo skąpe. jedyne co wiem to imiona rodziców i rodzeństwa oraz dawny adres zamieszkania. Jeśli ktoś miałby jakieś informacje dotyczące Jana Sokołowskiego ur. 1923 roku syna Piotra i Małgorzaty byłabym bardzo wdzięczna. pozdrawiam magda
Serdecznie witam i pozdrawiam WSZYSTKICH MILOŚNIKÓW POLESIA!
Moi rodzice [kilka lat temu] na pytanie lekarza :"Skąd Państwo jesteście?' -zgodnie odpowiedzieli ,że "
My] Poleszucy znad Prypeci", co zjednało Jego ogromną sympatię do rodaków z Kresów.
Dziś ja , ich córka ,poczułam przeogromną potrzebę powrotu do cudnej krainy swojego dzieciństwa-PoleskiejZiemi!Jestem to winna mojemu Ojcu [już nieżyjącemu od pięciu lat],który nad życie kochał i tęsknił za swoim domem w miejscowości Ogdemir ,między Drohiczynem Poleskim ,a Janowem Poleskim!
Szczęściem trafiłam na stronę Towarzystwa,dzięki której powrót do Małej ojczyzny moich Rodziców stał się rzeczywistością!Jestem przekonana , że mój sentyment do Polesia zamieni się w prawdziwą miłośc do Polesia,krainy tajemniczych moczarów i lasów!
Bóg dał nam największy dar - swego Syna Jezusa. Przybył On do nas jako bezbronne niemowlę a przyniósł ze sobą wszystkie wspaniałe prezenty boże. W miarę, jak dorastał kolejno rozpakowywał je przed nami, ucząc jak kochać Boga i innych ludzi..
Kiedy umarł na krzyżu, dał nam największy dar - wolność od strachu przed śmiercią i obietnicę życia wiecznego w niebie. Czy to nie brzmi pięknie ? Przecież nasz świat staję się coraz trudniejszym miejscem do życia. Najprawdziwszą i najwspanialszą wiadomością niech będzie , że Bóg czeka na nas
Drogi Boże - podaruj nam : miłość, radość, pokój duszy, szczęście oraz dar największy -
życie wieczne z Tobą i Twoim Synem Jezusem. Otwieram moje serce i proszę napełnij je swoimi dobrymi darami. Niech Cię Bóg błogosławi najlepszymi Świętami Bożego Narodzenia..
Błogosławionych i radosnych Świąt pamiątki narodzin naszego Pana i Zbawiciela Jezusa, oraz wile łask od naszego Pana z Nieba w Nowym Roku 2010 życzy ; Leonard Jaworski z rodziną!
C. D.
A jakie to upokarzające dla nich i dla historii, że Jego biedni rodzice wraz z Nim musieli wkrótce uciekać do Egiptu, jakby byli pospolitymi przestępcami. Pan Królestwa Bożego już na starcie w ziemskim życiu, doznaje upokorzeń, krzywdy, poniżenia. Potem jak i teraz zawsze dobrze rozumie On ludzi chorych, upokorzonych, skrzywdzonych i słabych.
Oto urodził się Człowiek, mały człowiek w małym miasteczku. Będzie On wzrastał w czasach trudnych. Ogłosi przesłanie miłości. Już nie, „oko za oka, ząb za ząb”, ale; ”Kochaj bliźniego swego jak siebie samego”. Zamieszkał w Galilei w Mieście Nazaret, zostaje jak przybrany ojciec Józef cieślą. Nie podejmie nauki, nie będzie piastował żadnego urzędu, nie napisze książki. Nie będzie miał poparcia i zrozumienia wśród rządzących elit ówczesnego świata, nie znajdzie uznania wśród kapłanów i dostojników ówczesnej religii…
Około trzydziestego roku życia zostanie wędrownym nauczycielem. Przez kilka lat będzie nauczał, uzdrawiał beznadziejne choroby, a nawet wskrzeszał zmarłych. Wybrał sobie za uczni, rybaków, znienawidzonego poborcę podatkowego, takich niepewnych i być może dziwaków. Toteż nie zawsze byli mu lojalni i wierni. Jeden z nich wydał Go na śmierć. Drugi wyparł się znajomości i przyjaźni, kolejny okazał się być niewiernym Tomaszem. Ziemianie okazali się mało gościnni, nie zawsze lojalni, dla Niego Pana Nieba i ziemi. Ale On – Jezus, dokonał wielkiego dzieła, mimo przeciwności, zbawiał świat!
(Leonard Jaworski)
Bóg dał nam największy dar - swego Syna Jezusa. Przybył On do nas jako bezbronne niemowlę a przyniósł ze sobą wszystkie wspaniałe prezenty boże. W miarę, jak dorastał kolejno rozpakowywał je przed nami, ucząc jak kochać Boga i innych ludzi..
Kiedy umarł na krzyżu, dał nam największy dar - wolność od strachu przed śmiercią i obietnicę życia wiecznego w niebie. Czy to nie brzmi pięknie ? Przecież nasz świat staję się coraz trudniejszym miejscem do życia. Najprawdziwszą i
BOŻE NARODZENIE
Jest 8 rok p.n.e., imperium rzymskie jest potężne i wielkie. Światem rządzi Oktawian August, pierwszy cesarz rzymski, siostrzeniec i adoptowany syn Cezara. Panuje złoty wiek Rzymu. Rzym wygrywa wojny, tworzy prawa, buduje mosty i drogi. Rzymskie drogi charakteryzują się tym, że nie mają zakrętów, są tak proste jak myśli cesarza. Prawo jest prawie że, doskonałe. Poddani muszą służyć tym, którzy mają armie, więzienia, tym którzy mogą skazać ich na śmierć, nawet na tę śmierć krzyżową.
Za przyzwoleniem i aprobatą Rzymian, Narodem Żydowskim rządzi król Herod I Wielki. Jest to król na miarę swoich czasów. W obawie przed utratą władzy, skazał na śmierć własną żonę i trzech synów, oskarżył ich o spiski. Król znienawidzony przez Żydów, pionek w rękach Rzymian. W obawie o utratę władzy rozkaże on wymordować wszystkich noworodków płci męskiej.
W Judei, w małym miasteczku, w którym mieszkało około tysiąca mieszkańców, o nazwie; Betlejem, co znaczy Dom Chleba, urodził się chłopczyk Żyd. Urodził się jak niewolnik Rzymski, a nawet bezdomny. W takim miejscu i czasie, Bóg staje się człowiekiem. Rodzi się Jezus.
Jak wiele kontrowersji w tym wydarzeniu. Bóg jak widać działa bardzo niekonwencjonalnie i po ludzku nierozważnie. Czy to nie byłby z większym uznaniem i splendorem gdyby Król królów, Jezus urodził się w pałacu, jako syn dostojnego władcy, czy szacownego urzędnika? Zamiast tego, urodził się w stajni, w bliskości krów, osłów i owiec. Owinięto Go w pieluszki i położono w żłobie. Czym jest żłób? Jest to zwyczajna skrzynia z której jedzą zwierzęta. Uczestnikami tego doniosłego wydarzenia stali się biedni chłopcy, pasterz cudzego bydła i owiec.
Czyż nie byłoby lepiej gdyby ziemskim ojcem Jezusa był jakiś prominent ówczesnych czasów, a nie zwykły cieśla? Czy nie ułatwiłby to życia Jezusowi i Jego uczniom? Może wówczas mieliby aprobatę panujących? A jakie to upokarzające dla nich i dla historii, że Jego biedni rodzice wraz z Nim musieli wkrótce uciekać do
Wita. Szukam wszelkich informacji o majątkach Brzozówka i Adamkowo pod Brześciem n.B. , majątki te zostały scalone i przebaczone na budownictwo dla pracowników PKP. Interesuje mnie w jakie rody władały tymi dobrami.
sebastian e-mail